Część 2 – Sądecczyzna (wpis pierwszy).

Wiosenne przygotowania do sezonu kolarskiego. Gdzie najlepiej? Co jeśli nie Calpe? Gdzie wybrać się na rower i z rowerem? Sądecczyzna! Sprawdź dlaczego to najlepsze tereny do trenowania kolarstwa.

Dla uściślenia trochę historii.
Sądecczyzna to kraina historyczna znajdująca się w południowej Małopolsce. Obejmuje ona Kotlinę Sądecką, część Pogórza Karpackiego i Beskid Sądecki.

W przeszłości do ziemi sądeckiej zaliczył się większy obszar, bo oprócz powiatu nowosądeckiego także wschodnia część limanowskiego oraz fragmenty powiatów gorlickiego i brzeskiego. Jej granice wyznaczały miasta w trójkącie: Biecz – Limanowa – Podoliniec (dziś Słowacja), a centralnym był Stary Sącz. Dzisiaj nazwa ziemi sądeckiej odnosi się tylko do powiatu nowosądeckiego.

Sądecczyzna, jako kolarski region doskonały? W mojej ocenie 3 razy TAK!

Wiosenne przygotowania do sezonu kolarskiego. Z Podkarpacia na Beskidy.

We czwartek 30 marca, znany już samochód marki Peugeot, wraz załogą w niezmienionym składzie, obrał kurs na południowy zachód. Do stacji Brzezna dotarliśmy po niespełna 3 godzinach podróży.

Urodziłem się i od zawsze mieszkam w Małopolsce. Poza Lubelskim i Podlaskim miałem już okazję odwiedzić wszystkie województwa, co za tym idzie wiele ciekawych regionów i miast w naszym pięknym kraju nad Wisłą. Może to wynika tylko z przywiązana, a może z mojego rowerowo – podróżniczego stylu życia, ale nigdzie nie podoba mi się tak jak tutaj. I chociaż jest w Polsce mnóstwo, naprawdę niezwykłych miejsc, to właśnie Małopolska, a głównie Sądecczyzna i jej okolice są dla mnie najbardziej bajkowymi terenami. I moim rowerowym rajem.

Etap 4. Brzezna – Limanowa – Tęgoborze – Nowy Sącz – Brzezna

Na dobry początek stosunkowo krótko, ale treściwie. 60 km, w tym podjazd pod Wysokie to w sam raz.

litacz

Tutaj pomoce w postaci GPS-u są mi zdecydowanie zbędne. Nie powiem, że zjeździłem wszystko, bo oczywiście, że nie, ale przez 20 lat dość dobrze poznałem okolice 😉

W miejscowości Wysokie znajduje się jeden z najwyższych szczytów Beskidu Wyspowego – Litacz.

Podjazd od strony Brzeznej pod górę Litacz to jedna z kilku dróg wspinaczkowych pod to wzniesienie. Zdecydowanie najmniej popularny. Najtrudniejszy fragment podjazdu prowadzi przez las, droga oczywiście asfaltowa, ale i mało uczęszczana przez samochody i w całości bardzo atrakcyjna pod względem widoków. Podjazd wymagający, o bardzo nieregularnej stromiźnie. Jego długość to 8,3 km. Dla miłośników cyferek dodam, że podjazd rozpoczyna się na 317-tym metrze nad poziomem morza, kończy na 648, a w najbardziej stromym momencie nachylenie góry wynosi 23,8%.

wysokie

W 2015 i 2016 roku Wysokie znalazło się też na mapie Tour de Pologne, ale PRO-si pokonywali podjazd w najłatwiejszej z opcji, bo prowadzący drogą krajową 28 😉

stop

Stare powiedzenie głosi, że jak chcesz zjechać z górki, to najpierw pod nią wyjedź.

Zjazd drogą, którą na Wysokie podjeżdżałem nie należy do najprzyjemniejszych, ale już w kierunku Limanowej to zupełnie inna bajka. Szeroka droga z gładkim asfaltem to największa nagroda za trudy wspinaczki. Jak to w Beskidach bywa teren jest mocno pofalowany. Zjazd więc nie może cały czas prowadzić w dół 😉 W pewnym momencie się wypłaszacza, a przez chwilę droga nawet znów prowadzi delikatnie w górę, ale za dzięki temu można podziwiać takie widoki:

beskid wyspowy

Samej Limanowej w planie nie było, więc tylko symboliczny podjazd pod tablicę i nawrotka w kierunku Chomranic. Tam skręt w lewo na Tęgoborze i 1,6 kilometra podjazdu o średnim nachyleniu 8%. Niby nic takiego, ale z głównej drogi trzeba skręcić w lewo i praktycznie od zerowej prędkości rozpoczynać dość stromą, na samym początku, wspinaczkę.

jezioro rożnowskie

Dookoła sady i zalew Rożnowski w oddali. Niestety dopiero zaczynało robić się zielono, ale mimo wszystko droga do samej Tęgoborzy bardzo przyjemna. W centrum wsi skręt w prawo na Nowy Sącz i niestety jedyna, bardzo ruchliwa droga 75. Sprinterski odcinek wzdłuż fragmentu jeziora i dalej przez Wielogłowy do Chełmca i Brzeznej.

Nie był to słoneczny dzień, więc i zdjęcia nie prezentują się szczególnie okazale. Sama trasa jednak bardzo przyjemna. Dawno nie miałem możliwości spróbowani takiej kombinacji, ale stopień trudności i dystans idealny „na szybko”, ale już jakkolwiek treściwie. To na początek.

Pin It on Pinterest

Share This